main graphic

main graphic

Pierwszym przesłaniem Jezusa kiedy rozpoczynał swoją publiczną działalność było wołanie o nawrócenie prowadzące do nowego życia: "nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię bo bliskie jest Królestwo Niebieskie". Było to wskazaniem drogi duchowego narodzenia.

W sposób szczególny o konieczności duchowego narodzenia Jezus mówił w nocnym spotkaniu z Nikodemem. To w czasie tej nocnej rozmowy używa symbolicznego porównania: konieczność duchowej, radykalnej przemiany porównuje do fizycznego narodzenia się człowieka. Tak jak czymś zupełnie nowym jest fizyczne przyjście człowieka na świat, tak zupełnie czymś NOWYM i radykalnie innym ma być duchowa przemiana człowieka, jeśli pragnie wejść do Królestwa Bożego.

Narodzenie jest drogą przejścia z niebytu do bytu. Do takiej to ontologicznie duchowej przemiany wzywa Jezus kiedy rozmawia z Nikodemem. Dla wielu jest to przejście z duchowego nieistnienia, duchowej śmierci do ŻYCIA. Dla innych przebudzenie z duchowego letargu, miernoty, formalizmu religijnego do prawdziwego odrodzenia. To duchowe narodzenie stwarza nową RELACJĘ z Bogiem i daje doświadczenie Życia Bożego w sercu.

Pochylmy się nad tym wydarzeniem ewangelicznym. Od strony Nikodema może uderzać nas wymowa symboliczna wydarzenia. Nikodem reprezentuje osoby w dojrzałym wieku, które noszą w swym sercu niespełnione tęsknoty i pragnienia spotkania Boga żywego.

Czas spotkania z Jezusem, jaki wybrał Nikodem, może również odsłonić inną rzeczywistość, jaką przeżywa osoba ludzka. W późnych godzinach życia, tj. już będąc osobą spełnioną w wielu wymiarach, pojawia się głód tego najważniejszego wymiaru: głód Boga. Głód jeszcze nie zaspokojony.

Czas życia już w podeszłym wieku jest też łaską, bowiem wówczas naturalnie pojawiają się pytania zagubione w rytmie życia aktywnego. Naturalnie nachodzi nas refleksja o podsumowanie naszego życia i wówczas może się okazać, że tak naprawdę to jeszcze żywego Boga w naszym życiu nie spotkaliśmy. Julian Tuwim ujął to w słowach: "Jeszcze się kiedyś rozsmucę, jeszcze do ciebie powrócę, Chrystusie".

W osobie Nikodema Jezus daje szansę wszystkim niespełnionym i uśpionym, aby weszli na drogę duchowego odrodzenia i narodzenia.

Ścieżka do duchowego narodzenia może być zróżnicowana w zależności od startu duchowego. Inaczej wygląda ona dla tych, którzy jeszcze o Jezusie nie słyszeli, a inaczej dla już ochrzczonych, ale sparaliżowanych duchowo. Dla jednych i dla drugich Słowem, które wzywa do duchowego narodzenia jest KERYGMA!

Po raz pierwszy przesłanie kerygmatyczne usłyszeliśmy z ust św. Piotra w dniu Pięćdziesiątnicy, o czym czytamy w 2 rozdziale Dziejów Apostolskich. Święty Piotr napełniony Duchem Świętym z odwagą i mocą wzywa wszystkich do radykalnej decyzji DZIŚ! Wzywa, a jednocześnie jest Świadkiem, że Jezus Zmartwychwstały ma moc ofiarowania nam NOWEGO ŻYCIA w Duchu Świętym.

Obserwując duszpasterstwo wielu parafii ma się wrażenie, że większość wiernych nie żyje tym nowym życiem w Duchu Świętym. Zatrzymało się na poziomie jedynie formalnego spełniania praktyk religijnych, które nie przemieniają nas od wewnątrz. To poziom jedynie kultycznego odniesienia do Boga, pozbawionego synowskiej relacji.

Dotknięci łaską "słuchacze" Pięćdziesiątnicy pytają: "Co zatem mamy czynić?" Co zatem trzeba uczynić, aby radykalnie się przemienić, aby się duchowo narodzić? Wpierw należy udać się na wieczorną rozmowę z Jezusem na wzór Nikodema. Aby nas oświecił. Słowo Boże jest światłem, otwiera oczy, dotyka serc, daje zrozumienie kim jesteśmy i gdzie się znajdujemy. Nikodem podczas wieczornej rozmowy doświadczył tego DUCHOWEGO OŚWIECENIA! Było dla niego szokiem stwierdzenie Jezusa, że potrzeba się duchowo NARODZIĆ. To przekraczało wyobrażenia Nikodema o Królestwie Bożym i życiu jego prawami.

Tylko takie intymne, wyciszone i nocne spotkanie potrafi nam otworzyć oczy i wewnętrznie przekonać, że warto zatęsknić i szukać łaski duchowego narodzenia. To duchowe narodzenie nie jest owocem inteligencji, ale jest dzielem Ducha Świętego, którego trzeba zacząć intensywnie przyzywać. Tak przyzywać!

Wielu może chciałoby czegoś więcej w życiu wiary, ale nie przyzywa Ducha Świętego. Pamiętam niezwykłą skuteczność takiego przyzywania z głębi serca Ducha Świętego. To czas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w dniu Zielonych Świąt w 1979 roku w Warszawie. "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi". Wielu z nas pamięta tamte dni duchowego odrodzenia naszej Ojczyzny, która zaczęła zrzucać jarzmo komunistycznego zniewolenia.

Po dziś dzień przemierzając wszystkie regiony Madagaskaru i głosząc Dobrą Nowinę, daję świadectwo mocy tej modlitwy o duchowe narodzenie. Bóg zawsze wysłuchuje tę modlitwę, jest mu ona najmilszą. To już prawie 30 lat jak jako misjonarz Słowa Bożego obwieszczam pośród Malgaszy tę łaskę zaproszenia do NOWEGO ŻYCIA, do DUCHOWEGO NARODZENIA. Myślę, że tak można by streścić globalny wysiłek pierwszej ewangelizacji, nowej ewangelizacji i w końcu reewangelizacji. We wszystkich tych dziełach nie chodzi o nową treść, bo Jezus jest ten sam, wczoraj i dziś (zob. List do Hebrajczyków), ale chodzi o nowe podejście, metodę, zapał. Chodzi o to, jak doprowadzić osobę do NARODZENIA w duchu i prawdzie!

To doprowadzenie do nowego narodzenia nie jest owocem kunsztu i inteligencji, ale jest owocem DARU DUCHA ŚWIĘTEGO! Bez tego daru i tylko własnym ludzkim wysiłkiem nie potrafimy się duchowo narodzić. Klasycznym Słowem Bożym zapewniającym nas, że Bóg zawsze wysłuchuje prośby o dar Ducha Świętego jest Ewangelia św Łukasza: "O ileż bardziej Ojciec da Ducha Świętego..." (zob. Łk 9,11n)

W kontekście pierwszej ewangelizacji, do której tu na Madagaskarze włączyłem się począwszy od 1992 roku, dostrzegłem w tysiącach osób mi powierzonych konieczność duchowego narodzenia w mocy Ducha Świętego. Szukając metody skutecznej ewangelizacji bardzo szybko zrozumiałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie pójść śladami i doświadczeniem Apostołów. Z kontemplacji tajemnicy Zielonych Świat wydobyłem KERYGMATYCZNĄ metodę duchowego narodzenia, która w swej esencji jest obwieszczaniem, a w konsekwencji OSOBISTYM przyjęciem Jezusa jako PANA - ZBAWICIELA - MESJASZA. Osobiste przeżycie tej duchowej i ewangelicznej "triady" jest podstawowym warunkiem duchowego narodzenia.

Metoda kerygmatyczna jest autentyczną inicjacją i wprowadzeniem w pierwsze doświadczenie realności łaski Bożej i realności zbawienia ofiarowanego w Jezusie Chrystusie. Zbawienie w Jezusie jest czymś namacalnym już tu na ziemi, pod warunkiem że przejdziemy przez bramę wiary i radykalnego nawrócenia.

Zdzisław Grd SVD
blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2smodern