Świat weług werbistów

BLOG

Kategoria: BIBLIA


W Rosji trwa „Rok Matki Słowa i pielgrzymki ikony Matki Boskiej Fatimskiej”. Każda parafia otrzymała kopię ikony i materiały duszpasterskie, poświęcone słuchaniu słowa Bożego według przykładu Maryi.

Ten Rok Maryjny, a jednocześnie Biblijny, powinien trwać od 25 marca 2020 do 25 marca 2021. Jednak w momencie startu programu trzeba było zamknąć kościoły, przez co prawdziwy początek miał miejsce dopiero jesienią. Marne były również nadzieje na możliwość zorganizowania pielgrzymki do Ziemi Świętej na uroczyste odsłonięcie wizerunku, w związku z czym przeniesiono to wydarzenie na 25 marca 2022. Przez to z Roku Matki Słowa otrzymaliśmy Dwa Lata.

Obchodziliśmy kilka dni temu uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jednym z ulubionych obrazów na to święto jest obraz Niepokalanego Poczęcia. To właśnie dzięki temu, że Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego, nie podzieliła losu wszystkich grzeszników, jakim jest grób, ale z duszą i ciałem została wzięta do nieba.

W teologicznym wyrażeniu tej prawdy malarze często sięgali po potężny obraz Niewiasty obleczonej w słońce z Apokalipsy św. Jana (zob. Ap 12, 1): „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”.

W pojawieniu się Mojżesza i Eliasza podczas Przemienienia na górze Tabor jest aspekt, o którym wspomina się rzadziej. Otóż, ich pojawienie się musiało spełniać w czasach Pana Jezusa elementarne wymagania logiki. Według ówczesnych poglądów na życie pozagrobowe, człowiek w momencie śmierci rozpadał się na proch, który pozostawał na ziemi, i na ducha, który był darem Bożym ożywiającym materię (por. Koh 12, 7). Co pozostawało? Jakiś bliżej nieokreślony cień, który wiódł życie smutne i ponure gdzieś w podziemnym królestwie zmarłych, gdzie święci przebywali razem z grzesznikami, i skąd już wyjścia nie było (por. Ps 88, 11-13). 

Jeżeli chodzi o Mojżesza, to sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.

"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię". Te słowa zabrzmiały jak początek ulubionej bajki, opowiadanej spokojnym głosem babci, bajki znanej, ale chętnie słuchanej, bo pięknej i dobrej. I zapragnęliśmy słuchać dalej tej opowieści, i chociaż wiedzieliśmy, o czym ona jest, to chcieliśmy usłyszeć ją kolejny raz i zachwycić się nią.

A pani Helena, z oczami w okularach wpatrzonymi w lekcjonarz, mówiła do nas tak, jak gdyby nie czytała czarnych sznurków liter, ale opowiadała, co widzi. A widziała ona ziemię, która była pusta i bezładna i widziała Ducha, który unosił się nad prawodami. Choć może lepiej byłoby powiedzieć, że to Duch pozwolił jej widzieć wszystko swoimi oczami.

Psalm 118 ma bardzo ciekawy liturgiczno-świąteczny charakter. Psalmista wyśpiewuje wielkość Boga wybawcy i przyzywa ludzi do uwielbienia Go w ramach celebracji liturgicznej. Ten tekst szczególnie dobrze pasuje do świętowania Niedzieli Palmowej.

To właśnie w tym psalmie znajdują się słowa, które powtarzamy na każdej Mszy Świętej w hymnie „Święty, święty, święty”: „Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie, hosanna!”. Widząc Chrystusa wchodzącego do Jerozolimy, pragniemy widzieć Go oczyma wiary, jak przychodzi do nas w chlebie i winie.

Z cyklu "Słowo Boga staje się Ciałem... w Tobie"

Proces uzdrowienia moich myśli rozpoczął się wiele lat temu na misji w Serowe w Botswanie. I ciągle trwa. Do jednej z moich wiosek miałem około 300 km. Droga długa i monotonna, połowa prowadziła przez pustynię. Był to dobry czas, aby doświadczyć i poznać prawdę o własnych myślach, szczególnie tych ukrytych głęboko w zakamarkach mej podświadomości. Dręczyły mnie raczej podczas długich godzin podróżowania. Na początku próbowałem zagłuszyć je słuchaniem muzyki. Innym razem słuchałem kaset do nauki języka. Było to jednak chwilowe odprężenie. Negatywne myśli budziły we mnie chaos, lęk, niepokoje i zwątpienie. Szukałem.

Strona 1 z 4

Zawsze otwarci na znaki czasu staramy się kroczyć nowymi drogami,
jeżeli zapowiadają one większą skuteczność w wypełnianiu misyjnego nakazu.

KONSTYTUCJE SVD