Świat według werbistów

BLOG

Kategoria: DUCHOWOŚĆ


Ślepota Bartymeusza stała się inspiracją, wyzwaniem i mocą, aby wstać i zbliżyć się do Jezusa. Stała się kluczem i motywacją to tego, aby w Bogu szukać uzdrowienia. Z głębi swego „żałosnego” doświadczenia wołał głośno: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”.

Czy masz pragnienie, aby zbliżyć się do Jezusa i prosić o uzdrowienie? Innymi słowy, czy rozpoznajesz w sobie rodzaj ślepoty, która sprawia, że wołasz do Jezusa: „Synu Dawida, ulituj się nade mną”?

Mako z entuzjazmem i pięknym japońskim uśmiechem zabrał się do wykonania „arcydzieła”. Zanim jednak zbliżył usta do ustnika, zdążył jeszcze powiedzieć, że utwór nazywa się “Jesienny wiatr”. I nagle przed oczami stanął mi późnojesienny pejzaż: obdarte z liści drzewa, deszcz, wiatr, chłód. I wtedy doznałem olśnienia! W muzyce Mako wszystko to było! To była genialna kompozycja, której można było słuchać i słuchać, pod warunkiem, że… widziało się jej treść.

Na pierwszy rzut oka chciałoby się powiedzieć, że wiedza w życiu Batrymeusza była swego rodzaju ciężarem. Żebrał i prosił o jałmużnę, choć w jego sercu i umyśle kryło się pragnienie nowego i innego życia. Uczymy się jednak z jego doświadczenia, że wiedza stała się źródłem błogosławieństwa (w przeciwieństwie do przekleństwa). W kontekście posiadanej wiedzy Bartymeusz rozpoznał przechodzącego Jezusa jako Mesjasza, któremu zaufał do końca.

Bartymeusz znał drogę na pamięć. Do miejsca żebrania chodził, chciałoby się powiedzieć, z zamkniętymi oczyma. Potrzebował zaledwie dziesięć minut, wolnym krokiem. Znał każdy zapach unoszący się w powietrzu, rozpoznawał każdy hałas i znał głosy osób, które go pozdrawiały. Od wielu lat codziennie przemierzał ten sam odcinek drogi. 

Było to dwanaście lat temu. Ojciec po raz pierwszy zaprowadził go na ulicę. To on wybrał dla niego miejsce na żebranie. Przyodział go w nowo zakupiony płaszcz i posadził przy drodze. I tak pozostało aż do dnia dzisiejszego.

Minęły cztery dni. Ogarnął mnie pewnego rodzaju marazm i smutek intelektualnego spotkania z Bogiem. Byłem zdecydowany zrezygnować z rekolekcji. Podzieliłem się moim doświadczeniem z przewodnikiem duchowym i otrzymałem kolejne trzy teksty do rozważania. Wróciłem do mego pokoju, otworzyłem Pismo Święte na fragmencie z Ewangelii św. Marka 10,46–52 i zacząłem czytać. Wziąłem długopis do ręki. Byłem gotowy, aby zapisywać, jak samo to określałem, swoje „złote myśli”. Szybko jednak odłożyłem długopis. Wstałem i przez chwilę chodziłem po pokoju.

- Ślepy Bartymeusz – powtarzałem

Rozpoczynając Nowy Rok wielu z nas wyznacza sobie nowe cele. Taka jest natura człowieka, że z jednej strony potrzebuje stałości, a drugiej strony ciągle poszukuje zmiany.

W nowym roku, gdy wokół wiele niepewności i zwątpienia, wielu szuka stałości i fundamentu. Potrzebuje tego, aby otworzyć się na nowe doświadczenie i poznanie Boga. Ewangelia, która głosi wolę Boga, jest fundamentem dojrzewania i wzrastania w intymnej relacji z Bogiem i samym sobą.

Strona 1 z 7

Zawsze otwarci na znaki czasu staramy się kroczyć nowymi drogami,
jeżeli zapowiadają one większą skuteczność w wypełnianiu misyjnego nakazu.

KONSTYTUCJE SVD